Ponad 90 proc. piractwa na początku lat 90., boom sprzedaży płyt pod koniec dekady, utrata około 77 proc. realnej wartości rynku, a następnie odbudowa napędzana cyfrową dystrybucją i streamingiem. W ciągu 35 lat polski rynek nagrań przeszedł fundamentalne przemiany i dziś jego wartość zbliża się do miliarda złotych. Z okazji swojego 35-lecia ZPAV rozpoczyna cykl publikacji i spotkań poświęconych ludziom, nagraniom i zjawiskom, które od 1991 roku kształtowały polską fonografię.
1991. Początek nowego rynku
Od ponad 90 proc. piractwa do boomu fonograficznego
Rynek musiał zbudować się na nowo

Źródło: ZPAV / IFPI. Wartości historyczne przeliczone na ceny z 2025 r. według wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych GUS. Od 2016 r. dane opracowywane są według zmienionej metodologii.
W ciągu 35 lat polski rynek nagrań właściwie dwukrotnie musiał zbudować się od nowa. Najpierw na początku lat 90., kiedy tworzyliśmy podstawy legalnego, profesjonalnego rynku, a później wraz z cyfrową rewolucją, która zmieniła sposób dystrybucji, sprzedaży i słuchania muzyki. Dziś stoimy przed kolejną transformacją – związaną m.in. z AI, nowymi modelami biznesowymi i zmianą relacji artystów z odbiorcami. Dlatego jubileusz traktujemy nie tylko jako okazję do spojrzenia wstecz, ale także do rozmowy o tym, jaki rynek budujemy na kolejne lata
– mówi Bogusław Pluta, dyrektor zarządzający ZPAV.

