Polski rynek nagrań nadal rośnie. W pierwszym półroczu 2026 roku osiągnął wartość 515,7 mln zł, o 13,94% więcej niż przed rokiem. Największą część przychodów nadal przynosi streaming, w którym coraz większą rolę odgrywają płatne subskrypcje. Wyraźnie wzrosła również sprzedaż płyt. Wpływy z winyli zwiększyły się o ponad 46% i niemal zrównały z przychodami ze sprzedaży CD. Związek Producentów Audio Video przedstawia półroczne wyniki polskiego rynku fonograficznego.

– W tych wynikach szczególnie zwraca uwagę sprzedaż płyt oraz wyraźnie wolniejsze tempo wzrostu przychodów ze streamingu niż przed rokiem. Przy tak łatwym dostępie do muzyki mogłoby się wydawać, że słuchacze będą coraz rzadziej kupować płyty. Tymczasem, co jest pozytywnym zaskoczeniem, w pierwszym półroczu wyraźnie wzrosły przychody zarówno z winyli, jak i CD. Streaming pozostaje podstawą rynku, ale spadek dynamiki wzrostu w tym segmencie o połowę wskazuje, że polski rynek jest już mocno nasycony i coraz mniej w nim przestrzeni do wzrostu. Należy przy tym pamiętać, że nasze rekordowe wyniki sprzedaży odpowiadają za mniej niż 70% rzeczywistej wartości rynku fonograficznego sprzed ery piractwa cyfrowego, a więc cały czas branża odrabia straty. Kluczowym wyzwaniem rozwojowym dla rynku pozostaje sztuczna inteligencja, a potrzeba wprowadzenia regulacji prawnych chroniących dorobek prawdziwych twórców, artystów oraz właścicieli praw do oryginalnych nagrań staje się coraz pilniejsza – komentuje Bogusław Pluta, dyrektor zarządzający Związku Producentów Audio Video.
Winyle niemal na równi z CD

Płatne subskrypcje z coraz większym udziałem w streamingu

